Nie od razu Rzym zbudowano.
Pewnie dlatego, że podczas budowy tego imperium zdarzały sie jakieś wpadki, a skoro im sie nie udało ich uniknąć to co dopiero mnie. Przedstawiam wam wpadki z "kręcenia" Beyblade po mojemu sezon 1
Rozdział 1 Ujęcie nr. 1
Pierwsza i ostatnia próba użycia green scren.
Kelly: Kyoya! Gdzie jesteś Kyoya!
Kyoya: *Stoi obok niej i dostaje kurwicy*
Kelly: Kyoya! Mamy nagrać pierwszy rozdział! Gdzie polazł ten kretyn?
Kyoya: Stoję tutaj idiotko.
Kelly: Ryuga ratunku słyszę głosy!!!
Rozdział 5 Ujęcie nr. 1
Mary: Jak to
nie żyje?!
Ines: No po
prostu zimny trup. Tak przynajmniej twierdzi WBBA. Sama zobacz.
Spojrzałam na ekran i odszukałam wzrokiem opis bleydera. "Ryuga.
Bardzo niebezpieczny Bleyder. Zajął drugie miejsce w bitwie bleyderów.
Nadzwyczajny rezerwowy reprezentacji Japonii na mistrzostwach świata. Zmarł w
wieku 16 lat.”
Ja: I
cieńcie!
Mary:*powoli
się odwraca * I see dead peolple.
Rozdział 6
Ujęcie nr. 1
Ines: No
Betty kładź się.
Betty: A jak
mu coś stanie?
Reszta
obsady w śmiech.
Ines: To się
wtedy będziemy martwić.
Betty: To
nie jest śmieszne. Z czego rżysz baranie? *wydziera się na Ryuge* Jak jesteś
taki mądry to sam się na nim połóż.
Ryuga:
Dobra.
Kyoya:
NIEEEEEEEE!
Betty: Jak
ja was kocham. Tak bardzo, że aż w cale.
Rozdział 6
Ujęcie nr. 2
Kyoya: Złaź
ze mnie.
Betty: Prz…
Nie no zakrycie mu czymś twarz prooooosze.
Rozdział 6
Ujęcie nr. 3
Chłopak
szarpną się i oboje przeturlali się kawałek teraz to on był na górze, dziewczyna
w pułapce jego ramion.
Kyoya: Tak
lepiej.
Betty:
Ałłłłł moje plecy. Pi*rdolony kamień.
Rozdział 13
Ujęcie nr. 1
Mary: Gadaj czego chcesz.
Ryuga:* nic nie mówiąc łapie Mary za ramiona przyciąga do siebie i…
Kyoya: UWAGA LECI!!!
GRUCH JEB TRACH
Reflektor i spory fragment rusztowania spada na scenę, a
zza pobojowiska wyłania się wystraszony Alex próbujący złapać powietrze.
Alex: Ja się tylko oparłem To niechcący było.
Rozdział 13 Ujęcie nr. 2
Mary: Gadaj czego chcesz.
Ryuga:* nic nie mówiąc łapie Mary za ramiona przyciąga do siebie i…
Kelly: AAAA APSIK!
Ines: Serio? Aż tak głośno kichasz?
Kelly: Sorka.
Alex: Chusteczkę?
Kelly : Tak poproszę. Dzięki. :)
Rozdział 13 Ujęcie nr. 3
Mary: Gadaj czego chcesz.
Ryuga:* nic nie mówiąc łapie Mary za ramiona przyciąga do siebie i…
I am a lion and I want to
be free,
Do you see a lion when you look inside of me!!!?
Outside the window just to watch you as you sleep,
Cause I am a lion born from things you cannot be!!!
Do you see a lion when you look inside of me!!!?
Outside the window just to watch you as you sleep,
Cause I am a lion born from things you cannot be!!!
Ines: Kto tym razem?
Kyoya: Sory myślałem, że podłączyłem słuchawki.
Ryuga: Zaczynam myśleć, że robicie to specjalnie.
Rozdział 14 Ujęcie nr. 1
Kyoya: Jak się spało kotku?
Betty: Chryste. Czy ty chociaż przez chwilę możesz nie
wyglądać jak gwałicielo-zoofilo-poedofil?
Rozdział 14 Ujęcie nr. 2
Kyoya: Jak się spało kotku?
Betty: *próbowała wyskoczyć z łózka ale zaplątała się w
kołdrę przez co do pasa w dół leży na łóżku, a jej reszta jest na podłodze*
Wszyscy w śmiech.
Betty: Blisko wystarczająco gramy dalej! Jak się tutaj znalazłam?
Kyoya: Przy-przy. Hahah nie jestem w stanie grać gdy
świecisz mi przed twarzą swoimi czterema literami.
Betty: Zboczeniec! W ogóle to trzymaj się scenariusza.
Miałeś zamknąć oczy.
Rozdział 14 Ujęcie nr. 3
Kyoya: Jak się spało kotku?
Betty: Jak się tutaj znalazłam?
Kyoya: Przyniosłem cię tutaj.* zamyka oczy i kładzie
się wygodniej na łóżku*
Betty: Po kiego grzyba?!
Kyoya: Miałem cię tam zostawić?
Betty: Tak! Uwielbiam spać na betonie! W ogóle to
patrz na mnie jak do ciebie mówię!
Kyoya: Na następny raz będę wiedział.*ziewa*
Kelly: nie będzie następnego razu.
Kyoya: Będzie. Zobaczysz.
Tsubasa: Chwila moment tego niema w scenariuszu.
Ines: I co z tego?
Tsubasa: Dlaczego im nie przerwałaś?
Ines: A tak jakoś się zapatrzyłam.
Rozdział 23
Tsubasa i Ines leżą
razem w łóżku
Kelly: Coś tu nie gra.
Ines: *ostrzegawczy ton* Hawana.
Kelly: Ale serio coś jest nie tak. Prawda Mary.
Mary:*obejmuje łóżko ramka z palcy* Tak coś tu nie pasuje…Tsubasa. Koszulka.
Wypad.
Tsubasa:*wzrusza ramionami i zaczyna się rozbierać*
Ines: Ale niby czemu tak?
Kelly: Oj tam nie gadaj tylko graj. Mary będzie kiedyś
reżyserką por….filmów erotycznych.
Mary: A Kelly będzie
mi dostarczać aktorów. Budujesz już ten burdel?
Kelly: *dumny, dziecięcy uśmiech* Tak tylko z aktorkami
jest problem.
Mary: Oj tam Ines zagra.
Ines: *zakrywa sobie głowę kołdrą* Jesteście chore.
Kelly: Coś czuje że to początek pięknej współpracy.
Rozdział 24
Ryuga:
*patrzy groźnie z góry,
patrzy
groźnie z góry,
patrzy
groźnie z góry,*
Ines: Ryuga?
Ryuga:
Zapomniałem tekstu.
*Śmiechy w
tle*
Rozdział 33
Kyoya: Jakim cudem nikt cię jeszcze nie zabił?
Kelly: *szczerzy się* Przyjaźnie się z najgroźniejszym
bleyderem świata, a do tego jestem dzieckiem szczęścia które potrafi się nieźle
bić. Czekaj coś wymyśle. Nie popsułam jeszcze niczego czego nie potrafiła bym
naprawić. Hym. Już wiem zaczekaj na mnie chwile pójdę po palnik. Nigdzie nie
idź.*wybiega*
Kyoya; Ha bardzo śmieszne... chwila czy ty
powiedziałaś palnik!? Kell!? KELLY!!!
Ines: I cieńcie! Dobra koniec na dzisiaj. Gasić
światła i do domu.
Światła gasną i w pokoju zostaje tylko przykuty Kyoya.
Kyoya: JAK WRÓCICIE TO WAS ZABIJE!!!
Kelly; To miało nas zachęcić!?
Rozdział 36
Ujęcie nr. 1
Alex: Mary
wszystko w porządku…GRUCH JEB TRACH *dźwięk wydawany przez kota gdy ktoś mu
upadnie na ogon i na koniec tłuczone szkło*
Mary: Alex!
Alex: Nic mi
nie jest! Tylko zgubiłem okulary!
Ujęcie nr. 2
Mary: Mam
gdzieś czy to było niechcący czy specjalnie. Ona prosi się o wpie*dol od samego
początku. Złaź na dół i walcz ze mną!
Kelly: I came in like a wrecking ball !!!
Rozdział 37
Dashan: Brać
się do roboty, wroga bić już czas
Widzę zamiast
mężczyzn mnóstwo bab wśród was
Mary: EJ!
Takiej bandy
nikt nie zlęknie się
Zadrżyjcie
więc na dźwięk tych słów
Mężczyzn z
was wkrótce sam zrobię znów.
*piosenka z
filmu Fineasz i Ferb Podróż w Drugim wymiarze*
Alex 1Czy my
się znamy?
Alex 2: Tak,
jestem tobą z innego wymiaru...
Alex 1: Dlatego
jesteś taki przystojny...
Alex 2: Tak
samo jak ty stary...
Alex 1 : Czy
to oznacza, że jesteśmy identyczni?
Alex 2: To
możliwe...
Alex 1: Może
ryżowy pudding?
Alex 2: Fuj!
Dzięki nie!
Alex 1: To
sprawdzian był. Chcesz migdałka?
Alex 2: Tak!
Uwielbiam wprost je!
Alex 1: Ja
też....
Alex 2: Czy
monet masz słój?
Alex 1: Tak.
Wielki co nie?
Obaj: Bo
automatów z każdym dniem więcej jest
Przez życie
ciągle brnę sam,
bo urojenia
wciąż mam...
Alex 1: Ale
nigdy nie bałem się automatów z jedzeniem...
Alex 2: Lecz
oto dziś zjawił się...
Obaj: Ktoś,
kto zrozumieć mnie chce
Znalazłem
kumpla, że hej (bo to ja) 2x
Alex 2: Nie
jesteś za niski...?
Alex 1: Bo
trochę garbię się. Myślałem, że oba oczy masz, no wiesz...
Alex 2:
Drugie tutaj jest.
Alex 1: Auć!
Wiesz, właśnie zauważyłem, że twoja blizna biegnie po opasce
Alex 2: Tak?
Alex 1: Już
nic...czy Lama zdziwi cię?
Alex 2: Przez
to zwierzę wpadam w szał.
Alex 1:
Chodzi mi o Lorenzo...
Alex 2: A,
racja!
Obaj: On Hika
grał! Znam cię na wylot, a ty
a ty na
wylot znasz mnie.
Jak nigdy
cieszę dziś się,
i teraz
dobrze wiem, że...
Znalazłem
kumpla, że hej (bo to ja) 2x
Teraz jest
nas dwóch!
Wszystko
będzie super!
Dwóch Alexów!
Blanc razy dwa!
Alex 1: Od
dziś w każdy piątek!
Alex 2: Ej,
co jest, będziemy występować w telewizji czy jak?
Alex 1:
Skądże, wiesz to, to to może i tak zabrzmiało chociaż moglibyśmy, nie chcesz?
Alex 2: Chyba
nie jesteśmy identyczni...
Alex 1: To
byś mawiał na koniec! Grałbyś marudę. He?


